piątek, 4 czerwca 2010

Calinka

Pierwsza z trzech zaplanowanych.
Z dzwoneczkiem przy sukieneczce.
Z kokardkami na butkach.
O niby-kokardce na ogonku i uszku nie wspomnę ;)
Bo to elegancka myszowata jest.
Ze spodniami nie kombinowałam,
bo spodnie nijak mi do moich myszek nie pasują ...
Myly Państwo
oto
Calinka


Troszeczkę nieśmiała ...
Ale na zdjęcia namówić się dała.



Taka jest Calinka właśnie.
A w kolejce już czeka następna myszowata - Roo.
Pozdrawiam !

czwartek, 3 czerwca 2010

Plan czterodniowy

Bo tyle wolnego mam właśnie,z dniem dzisiejszym licząc.
Według planu powstaną myszy białe.
Sztuk trzy.

Kukiełkuję w pięknych okolicznościach przyrody.
Balkonowych.


Jedna mysz już jest.
I czeka na przyodziewek.
Być może dostanie spodnie ? to by było wyzwanie ...
Muszę wysilić wyobraźnię.



Pees. A jak optymistyczny plan,
to i optymistyczne skarpetki


;-D

wtorek, 1 czerwca 2010

Bridget

Jaka jest,każdy widzi ...
Wystrojona
w
pomarańczową,wesołą sukienkę
z równie radosnymi,zielonymi wykończeniami.
Bo to wesoła myszka jest !
Myly Państwo
oto
Bridget




I jeszcze najazd kamery na pysio Bridget:


Radosna mysia w sam raz na taki pochmurny dzień,jak dzisiaj.
Mężu z samego rańca - a dokładnie 6.30 -
otrzymał zlecenie na zakup pomarańczki.
Do sesji ;)))


Pees. Bridget już ma właścicielkę.


Pees2. Mam pytanie w sprawie metek.
Wysyłałabym szydełciaki profesjonalnie opakowane,dlatego te metki są dla mnie tak istotne.
Bo pomysł na opakowania mam,a metek jakby nie ...
Otóż - czy nie zniszczę tego czarodziejskiego papieru,jeśli zadrukuję go w drukarce laserowej ?
To bardzo ważne,gdyż papier posiadam jeden
(dzięki  kochanej Wygodnej :)
I jak go zmarnuję,to spać nie będę mogła ...

niedziela, 30 maja 2010

Sabinka

No i jest !
Na chwilę obecną - moja myszka idealna.
W sumie taka sama,jak poprzednie. Różni się tylko nóżkami.
Jej są cieńsze.
 Sabinka jest typowo letnią mysią.
W soczystozielonej sukience,ze słoneczną falbanką.
Niby-kokardka w uszku i na ogonku.
A na szyi Mysi,na sznureczku,dynda sobie kluczyk.
Kluczyk do mysiej norki.
Albo czyjegoś serca (?)
Przedstawiam Wam myszkę w zielonej.
oto
Sabinka




O ! Taka jest właśnie Sabinka.


Pees. Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny. 
Są dla mnie niczym wiatr w żagle ;)
Pozdrawiam niedzielnie !


sobota, 29 maja 2010

Ramona

Myślałam,że przerzucę się na laleczki.
Ale nic z tego.
Wracam do myszowatych.
Jednak co szydło zmajstrowało,pokazuję.
A zmajstrowało Ramonę o bujnych lokach i brązowym spojrzeniu.
 Myly Państwo !
oto
Ramona


... jak się patrzy !



I bonusowo,
ja
we własnej osobie 

(foto by Młodszy Ogon,lat 4)

Powiem Wam,że jednak myszy mnie kręcą najbardziej.
Więc w następnym odcinku zaprezentuję Sabinkę.
Na cieniutkich,mysich nóżkach,które wczoraj w nocy wymyśliłam.
Bo cały czas pracuję nad wykukiełkowaniem myszki idealnej.
I chyba już,już ...
;-D

piątek, 28 maja 2010

Zajawka


Dzisiaj ...
prawie widać.


Jutro ...
ukaże się w całej swej krasie


Sasasasa !!!

czwartek, 27 maja 2010

Królisia Balerina

Chciałabym napisać,że ją uszyłam,ale ... nic z tego.
Nie mogłam się powstrzymać i zrobiłam sobie prezent.
Ale to taka śliczna królisia była.
Krzyczała do mnie ...



No same spójrzcie na to królisiowe cudo.
Całe 50 cm szczęścia.
Być może kogoś zainspiruje do uszycia jej klona.
Zbliżenie na detale:


I teraz mam dwie baleriny.
Muszę tylko znaleźć dla mojej królisi odpowiednie miejsce.


Jeśli chodzi o szydło,to za kilka dni zaskoczę Was czymś
całkowicie nie w moim stylu.
Sama jestem zaskoczona,bo nie wiem do końca,jak mi to wyjdzie ?
Nie będzie to ani miś,ani króliś,ani mysza.
A ! I mam takie pytanie: gdzie można kupić misiowe oczka ?
Gdzie mam ich szukać ?
 Poratujcie radą dobre kobiety.
;-D



Pees. Już znalazłam jakiś sklep.

poniedziałek, 24 maja 2010

Niespodzianki !

Dzisiaj moja skrzynka pocztowa pękała w szwach.
Same niespodzianki tylko for me :)))
I teraz uwaga.
Się chwalę !
Pierwszy raz w życiu coś wygrałam.
A wygrałam w Candy,które zorganizowała Joasia.
Piękną ciasteczkową książkę.
W paczce znalazłam jeszcze niespodziewaną niespodziankę.
Drugą książkę -  z przepisami na dania z ryb.



Aż się chce lecieć do kuchni i piec,piec,piec ciasteczka.
W tym tygodniu zaniosę książkę do pracy,
niech  przyszli cukiernicy pooglądają,jakie ciasteczkowe arcydzieła stwarzać można.
Joasiu,raz jeszcze bardzo Ci dziękuję :*


Ale to nie koniec niespodziewanek.
Druga koperta przyleciała aż z Anglii.
Od mojej kochanej Eternity.
A w niej krzyżykowa gazetka,którą darzę najwyższym stopniem uwielbienia wręcz.


 Co prawda teraz czas poświęcam szydełku,ale krzyżykowania nie porzuciłam.
O nie,nie,nie ...
I już mam przeogromną ochotę na ten wzór.
Umieściłabym se go na okładce do ...
dajmy na to adreśnika.
O proszę !


Czyż nie jest śliczna ? 
I do tego na czasie ;)
Normalnie krzyczy do mnie !

Eternity Kochana,dziękuję Ci ogromnie :***

Szczęściara ze mnie niesamowita jest.
Sasasasa !

niedziela, 23 maja 2010

Mysie śniadanko ...


Myszki Małe,całkiem białe - postanowiły zjeść wspólne śniadanko.
Bo wspólne śniadanka smakują najlepiej.
A zwłaszcza w niedzielny poranek.
Zaparzyć chciały herbaty dzbanek.


Lecz z braku dzbanka,
musiała im wystarczyć filiżanka.
Kiedy już wszystko przygotowały,
do cukru się dostać musiały.


To sprytne Myszki były i sobie poradziły...
Herbatka zaparzona - została posłodzona.
I całe swe mysie siły,
w mieszanie napoju włożyły.


Na koniec już tylko zostało
schrupanie pysznego śniadanka.


Bo nie ma nic smaczniejszego,
od niedzielnego poranka !
A po śniadanku deserek.
I wcale nie był to serek ...




***


Pees. Białe Myszki robione są na zamówienie.
Będą zamiast kwiatka dla wychowawczyni,na zakończenie roku szkolnego.
Gdyby ktoś był na nie chętny,niech pisze na maila.
"Na żywo" myszki jarzą się w słońcu. Są prześliczne.
Więc ich trochę jeszcze naprodukuję.


Pees2. Bardzo dziękuję za życzenia dla mojego Ogonka :)

sobota, 22 maja 2010

Losowanie

Losowanie odbyło się w godzinach rannych.
Nawet bardzo rannych.
A mianowicie kilka minut po godz. 6 - czyli prawie zaraz po wschodzie słońca.
Solenizantka wstała skoro świt,bo prezentów doczekać się nie mogła ;)
Przy okazji obdarowała jedną z Was Pchełką.

Krótka fotorelacja


Panna Do-Czepialska zamieszała w filiżance:


Ogonek (którego skrzydełka są normalnym strojem dziennym i wyjściowym) 
zalosował ...


I wylosował.


Szczęściarą jest kasica53
Gratuluję w imieniu swoim i Ogonka
:)))
Czekam na adres,pod który mam wysłać Pannę Do-Czepialską

A wszystkim ślicznie dziękuję za udział w zabawie :)))
Pozdrawiam cieplutko,słonecznie i bardzo ogonkowo-urodzinowo !