sobota, 30 stycznia 2010

Uparta Angelina

Szła mi bardzo opornie.
Cały dzień się nad nią męczyłam.
Ale wymęczyłam i to się liczy.
Zrobiona z bladożółtej włóczki,w którą jest wpleciona nić biała,lśniąca.
Tak że Uparta Angelina troszeczkę błyszczy.


Kto raz spojrzy w jej oczy,od razu ją pokocha.
Nawet taką upartą.



No.To się pochwaliłam ;)

8 komentarzy:

  1. Jest kim. Tylko ją przytulać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mojej siostrzenicy J. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Siostrzenica będzie zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudna! A chłopcy będą w spodenkach???

    OdpowiedzUsuń
  5. O chłopcach to nie pomyślałam... ale spodenek to ja jakby nie potrafię :/

    OdpowiedzUsuń
  6. jejciu ona jest przeurocza!!! Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  7. No właśnie! jest Angelina to i Brad musi byc :-D

    OdpowiedzUsuń