wtorek, 14 września 2010

Wtorkowo

Sięgnęłam po szydło...
Madeline doczekała się sukienki i już nie gania na golasa.
Jutro pewnie pójdzie do nowego domu (o ile się spodoba),
więc niech wygląda porządnie.



Dostałam korale (w szydełkowej sieci) i Madeline będzie w ramach rewanżu.
A jak zrobię naszyjnikowi zdjęcie,to go Wam pokażę.
Bo naprawdę super jest zrobiony.
W każdym razie w piątek zabieram się za kolejną myszkę.
Wena zaczyna wracać 
Powolutku,ale lepszy rydz niż nic
:)
Pozdrawiam ciepło !



Pees. India - wylicytowałaś Emmę.Gratuluję !
Jak tylko zobaczę dowód wpłaty na konto Fundacji - wysyłam ją do Ciebie.
:)

10 komentarzy:

  1. o rany, następny słodziak :) przeurocze te myszki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hehe , wyglada bardzo porzadnie i przyzwoicie, pieknie jej w tej rozowej sukienusi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczną sukienkę mysia dostała :D

    OdpowiedzUsuń
  4. W różowym jej do twarzy :-)
    A co słychac u Esme ? :D

    OdpowiedzUsuń
  5. fajne te Twoje myszki,takie przytulaśne-wszystkie!!!!

    Mistral

    OdpowiedzUsuń